639 milionów strat dla państwa. Prokuratura rozbija gigantyczny system nielegalnego obrotu.
Komunikat Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze pokazuje skalę, która nie mieści się w zwykłej rubryce „kontrabanda”: według śledczych grupa miała obracać ponad 485 mln sztuk papierosów bez akcyzy, powodując ponad 639 mln zł uszczupleń. W akcji z 27–28 kwietnia zatrzymano 18 osób, a sprawa łączy wątek skarbowy, nielegalną produkcję i prekursory narkotykowe.

Pół miliarda papierosów bez akcyzy. Jeleniogórska prokuratura pokazuje rachunek na 639 mln zł Komunikat Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze pokazuje skalę, która nie mieści się w zwykłej rubryce „kontrabanda”: według śledczych grupa miała obracać ponad 485 mln sztuk papierosów bez akcyzy, powodując ponad 639 mln zł uszczupleń. W akcji z 27–28 kwietnia zatrzymano 18 osób, a sprawa łączy wątek skarbowy, nielegalną produkcję i prekursory narkotykowe.
Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze opublikowała 5 maja 2026 r. komunikat nr 32/2026 o dużej realizacji prowadzonej wspólnie z Placówką Straży Granicznej w Zgorzelcu i jednostkami Krajowej Administracji Skarbowej. Według komunikatu, 27 i 28 kwietnia 2026 r. zatrzymano 18 osób: 16 mężczyzn i 2 kobiety w wieku od 21 do 66 lat. Działania objęły województwa dolnośląskie, lubuskie i kujawsko-pomorskie, a funkcjonariusze przeszukali ponad 40 lokalizacji. Najważniejsza liczba w tej sprawie nie dotyczy jednak samych zatrzymań.
Prokuratura podała, że sześciu podejrzanych miało od lipca 2022 r. do lutego 2026 r. uczestniczyć w zorganizowanej grupie, która nabywała i dystrybuowała wyroby akcyzowe bez polskich znaków skarbowych. W komunikacie wskazano 485 062 460 sztuk papierosów oraz 639 680 403 zł uszczuplonych należności publicznoskarbowych. To kwota, przy której przestaje się mówić o magazynie z trefnym towarem, a zaczyna o równoległym systemie obrotu, w którym państwowa kasa widzi tylko cień transakcji. Dokument opisuje także drugi segment sprawy. Pięciu osobom zarzucono produkcję papierosów bez polskich znaków akcyzy, w nielegalnie działającej wytwórni.
Prokuratura wskazała około 1 mln sztuk papierosów, które miały zostać wytworzone poza legalnym obiegiem. W praktyce mechanizm jest prosty jak paragon schowany pod ladę: towar istnieje, sprzedaż działa, logistyka pracuje, ale publiczna część rachunku ma zniknąć zanim ktokolwiek ją zobaczy. W tej samej sprawie pojawia się również wątek prekursorów. Czterem osobom przedstawiono zarzuty związane z substancjami mogącymi służyć do produkcji środków odurzających: ponad 2 kg czerwonego fosforu oraz 121 kg tabletek zawierających pseudoefedrynę.
To poszerza obraz postępowania. Nie chodzi wyłącznie o akcyzę i papierosy, ale o zaplecze, które według śledczych mogło obsługiwać kilka ryzykownych strumieni działalności naraz. Skala zabezpieczeń też pokazuje, że nie jest to drobna sprawa z końca policyjnej kroniki. Prokuratura informuje o zabezpieczeniu 13 605 940 sztuk papierosów o wartości 12 138 736 zł, 47 gramów metamfetaminy, ponad 2 kg czerwonego fosforu, maszyn do produkcji wyrobów akcyzowych oraz mienia podejrzanych.
Zabezpieczenia majątkowe objęły pieniądze o wartości około 3,2 mln zł, pojazdy warte około 4,5 mln zł i nieruchomości o wartości około 2,2 mln zł. Na obecnym etapie potwierdzone jest to, co wynika z oficjalnego komunikatu prokuratury: zatrzymania, przedstawione zarzuty, wskazane kwoty, opis przeszukań i zabezpieczeń oraz zastosowane środki zapobiegawcze. Pięć osób zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące. Wobec sześciu zastosowano dozór Policji, zakaz opuszczania kraju i poręczenia majątkowe.
Do wyjaśnienia w dalszym toku postępowania pozostaje pełna rola poszczególnych podejrzanych, realny obieg towaru, możliwość odzyskania należności oraz to, czy wskazane zabezpieczenia majątkowe wystarczą choćby na część publicznego rachunku. Status sprawy jest jednoznaczny: są zarzuty i środki zapobiegawcze, ale nie ma prawomocnego wyroku.
To ważne, bo dokument prokuratury daje skalę i mechanizm, a nie rozstrzygnięcie sądu. Jeżeli liczby podane przez śledczych utrzymają się w procesie, będzie to lokalna sprawa tylko z nazwy. Geografia jest dolnośląska, ale rachunek jest publiczny i ogólnopolski: setki milionów złotych należności, które według organów ścigania miały nie trafić tam, gdzie trafia każdy legalnie zapłacony podatek. Tak wygląda temat, który zaczyna się w magazynie, a kończy w budżecie państwa.
Autor i redaktor portalu Psi PatrOl 24.
Czytaj również


Uproszczenia w VAT czy nowa pułapka dla uczciwych firm? Rząd dopisuje odpowiedzialność za cudze zaległości.
Projekt VAT pokazuje znany mechanizm władzy: w jednym komunikacie rząd sprzedaje deregulację, a w tym samym pakiecie poszerza narzędzia, które mogą obciążyć uczciwego nabywcę skutkami cudzej nierzetelności podatkowej.


Kierowca za bramą. UOKiK sprawdza, czy Dino i przewoźnicy zamknęli ludziom rynek pracy.
Sednem sprawy jest podejrzenie, że pod hasłem porządku logistycznego mógł powstać system ograniczania konkurencji o pracownika, a więc mechanizm uderzający w wynagrodzenia, mobilność zawodową i elementarną równowagę między dużym biznesem a człowiekiem szukającym lepszej pracy.


Prostszy rachunek za prąd, trudniejszy rachunek za władzę. Deregulacja energetyki pod lupą.
Rządowy projekt deregulacji energetyki UDER92 obiecuje prostsze rachunki, mniej papieru i szybszą obsługę odbiorcy. W druku sejmowym 2578 widać jednak coś więcej niż kosmetykę: elektroniczna korespondencja ma stać się regułą dla nowych umów, taryfy ciepła mają dostać nowe mechanizmy kosztowe, a część relacji biznesowych w ciepłownictwie ma wypaść spod obowiązku koncesji albo zatwierdzania taryf przez URE.


Strefy miały ciągnąć rozwój. Rządowy raport pokazuje mniej kapitału, mniej etatów i mniej złudzeń.
Do Sejmu trafiła rządowa informacja o specjalnych strefach ekonomicznych za 2025 r. Dokument nie daje paliwa do triumfalnej opowieści o inwestycyjnym sukcesie: skumulowana wartość kapitału spadła o 2,87 mld zł, zatrudnienie zmniejszyło się o 12,2 tys. osób, a liczba nowych miejsc pracy skurczyła się o ponad 7,1 tys. etatów. To nie jest drobny przypis, lecz sygnał, że instrument chwalony jako filar rozwoju wyraźnie traci siłę.