sobota, 18 lipca 2026
Libra True
Prawo·Wiadomość

Pieczątka, wpływy i sztabki złota. Śledczy o kulisach odbiorów inwestycji.

Prokuratura Krajowa i CBA opisują śledztwo dotyczące dopuszczania inwestycji budowlanych do użytkowania w powiecie warszawskim zachodnim. W najnowszej odsłonie zatrzymano dwie osoby, zabezpieczono gotówkę, elektronikę oraz 18 sztabek złota i srebra, a czynności prowadzono także w siedzibie Komendy Powiatowej PSP. Dotychczas zarzuty usłyszało 13 osób.

Michał K. · Redaktor prowadzący
21 maja 2026 20:25 · 2 min czytania

Powiat warszawski zachodni: odbiór inwestycji, zarzuty i 18 sztabek zabezpieczonych przez CBA Prokuratura Krajowa poinformowała 26 marca 2026 r. o kolejnych zarzutach w śledztwie dotyczącym korupcji w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego. Sprawa dotyczy procedury dopuszczania do użytkowania inwestycji budowlanych w powiecie warszawskim zachodnim.

To brzmi jak techniczna końcówka budowy: dokumentacja, kontrola, brak sprzeciwu, odbiór. Według śledczych w tym właśnie miejscu miały jednak pojawiać się korzyści majątkowe, powoływanie się na wpływy i załatwianie spraw poza normalną urzędową ścieżką. Najnowsza odsłona opisana przez PK i CBA dotyczy zatrzymań z 17 marca 2026 r. Funkcjonariusze warszawskiej Delegatury CBA, działając na polecenie prokuratora, zatrzymali dwie osoby na terenie województwa mazowieckiego.

Podczas przeszukań zabezpieczono obszerną dokumentację, nośniki danych, sprzęt elektroniczny, gotówkę oraz 18 sztabek złota i srebra. Czynności prowadzono również w siedzibie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Powiecie Warszawskim Zachodnim. Z komunikatu Prokuratury Krajowej wynika, że Pawłowi L. przedstawiono zarzuty dotyczące nakłaniania do wręczenia łapówki funkcjonariuszom publicznym z Komendy Powiatowej PSP oraz z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego dla powiatu warszawskiego zachodniego. Chodziło o załatwianie spraw związanych z dopuszczeniem inwestycji do użytkowania.

Piotr R. usłyszał zarzut powoływania się na wpływy w Komendzie Powiatowej PSP i podjęcia się, w zamian za 30 tys. zł, pośrednictwa w uzyskaniu braku sprzeciwu tej jednostki na użytkowanie inwestycji budowlanej. CBA wskazuje też w swoim komunikacie wątek kolejnej korzyści: 30 tys. zł dla osoby pełniącej funkcję publiczną w PSP oraz co najmniej 10 tys. zł w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego w związku z pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy. Najważniejsze jest tu nie samo złoto, choć 18 sztabek działa na wyobraźnię mocniej niż niejedna tabela z BIP. Istotą sprawy jest mechanizm. Dopuszczenie inwestycji do użytkowania ma być procedurą chroniącą interes publiczny: bezpieczeństwo, zgodność z przepisami, realną kontrolę tego, co właśnie ma zacząć działać. Jeżeli według śledczych wokół tej procedury miały krążyć pieniądze i obietnice wpływów, to problem nie dotyczy tylko jednego dokumentu.

Dotyczy zaufania do tego, że urzędowa zgoda oznacza kontrolę, a nie wynik nieformalnej transakcji. Kontekst jest szerszy. W grudniu 2025 r. Prokuratura Krajowa informowała, że w tym samym śledztwie zatrzymano osiem osób, w tym trzech urzędników z podwarszawskiego powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego oraz kierującego tym urzędem Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Dawida F. Wtedy zabezpieczono dokumentację, sprzęt elektroniczny i gotówkę w kwocie ponad 1,4 mln zł.

Prokuratura podała również, że Dawidowi F. przedstawiono dziewięć zarzutów, w tym dotyczących założenia i kierowania w latach 2021-2023 grupą przestępczą, przyjęcia lub żądania korzyści majątkowych, przekraczania uprawnień, płatnej protekcji i prania pieniędzy pochodzących z łapówek. Sąd zastosował wówczas wobec trzech podejrzanych tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Po marcowych zatrzymaniach Prokuratura Krajowa podała, że dotychczas w śledztwie zarzuty przedstawiono 13 osobom. Wobec dwóch najnowszych podejrzanych zastosowano nieizolacyjne środki zapobiegawcze.

CBA określiło tę operację jako trzecią realizację procesową i wskazało, że sprawa ma charakter rozwojowy, a planowane są kolejne czynności. Na tym etapie potwierdzone są fakty procesowe: komunikaty PK i CBA, daty zatrzymań, liczba podejrzanych, opis zarzutów, zabezpieczone przedmioty i informacja o środkach zapobiegawczych. Nie ma prawomocnego rozstrzygnięcia winy osób wskazanych w komunikatach. To rozróżnienie jest kluczowe, bo materiał nie jest wyrokiem, lecz opisem tego, co śledczy publicznie potwierdzili w dokumentach.

Sprawa jest lokalna, ale jej znaczenie wykracza poza jeden powiat. Każda inwestycja, która po budowie ma zostać dopuszczona do użytkowania, przechodzi przez zaufanie do państwowej i powiatowej pieczątki. Jeżeli śledztwo potwierdzi opisany mechanizm, będzie to historia o miejscu, w którym kontrola techniczna mogła zostać potraktowana jak kasa przy bocznym wejściu. A to jest problem nie tylko dla inwestorów i urzędów, ale dla każdego, kto później wchodzi do takiego budynku i zakłada, że procedura naprawdę coś znaczy.

Twoja reakcja
Michał K.
Redaktor prowadzący

Autor i redaktor Libra True

Czytaj również

Ponad 9 tys. zł za auto zatrzymane w Niemczech. Dopiero RPO zatrzymał karę z automatu.

Ponad 9 tys. zł za auto zatrzymane w Niemczech. Dopiero RPO zatrzymał karę z automatu.

Obywatel dostał ponad 9 tys. zł opłaty karnej za brak OC, choć z dokumentów opisanych przez RPO wynikało, że samochód został zatrzymany przez niemieckie służby, odholowany, a następnie sprzedany na pokrycie kosztów przechowywania. UFG zamknął sprawę dopiero po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich i dodatkowym zapytaniu do sądu. To nie jest tylko historia o jednej karze. To opowieść o państwowym automacie, który potrafi działać szybciej niż zdrowy rozsądek.

16 czerwca 2026 · 3 min
Kiedy obywatel pyta anonimowo, państwo zaczyna pytać o obywatela Po wyroku NSA w sprawie GITD stawką nie jest jeden fotoradar, lecz granica między bezpieczeństwem publicznym a prawem do cichej kontroli władzy.

Kiedy obywatel pyta anonimowo, państwo zaczyna pytać o obywatela Po wyroku NSA w sprawie GITD stawką nie jest jeden fotoradar, lecz granica między bezpieczeństwem publicznym a prawem do cichej kontroli władzy.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie anonimowego wniosku o informację publiczną skierowanego do Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Sprawa dotyczyła danych o funkcjonowaniu fotoradaru, ale jej znaczenie jest znacznie szersze: chodzi o to, czy obywatel, dziennikarz, sygnalista albo osadzony może pytać państwo bez natychmiastowego ujawniania własnej tożsamości.

16 czerwca 2026 · 3 min
RPO wskazuje na spóźnione i niepełne odpowiedzi Straży Granicznej w sprawie deportacji 3 obywateli Afganistanu z 10 kwietnia 2026 r.

RPO wskazuje na spóźnione i niepełne odpowiedzi Straży Granicznej w sprawie deportacji 3 obywateli Afganistanu z 10 kwietnia 2026 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich opisał sprawę, w której czas był nie dodatkiem, lecz istotą kontroli państwa. Przed deportacją obywateli Afganistanu RPO pytał Straż Graniczną o listę osób, pełnomocników i udział organizacji monitorujących, ale część informacji miała trafić do Biura dopiero po fakcie. MSWiA odpowiada, że działania rządu odbywały się w granicach prawa, lecz samo przyznaje, że sposób komunikacji SG z RPO mógł budzić zastrzeżenia.

11 czerwca 2026 · 3 min
Dane obywatela w rękach państwa. RPO i PUODO pokazują lukę, której rząd nie może zamiatać analizą.

Dane obywatela w rękach państwa. RPO i PUODO pokazują lukę, której rząd nie może zamiatać analizą.

RPO 8 czerwca 2026 r. poparł PUODO w sprawie zmian w ustawie wdrażającej unijną dyrektywę policyjną. Problem jest poważniejszy niż techniczna korekta: chodzi o dane przetwarzane przez organy ścigania, sądy, prokuraturę i służby, a także o wyłączenia, które mogą odbierać obywatelowi realną kontrolę nad własnymi informacjami. Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało, że część analiz potwierdza luki i wątpliwości. Teraz odpowiedzialność polityczna jest prosta: MSWiA musi pokazać, czy naprawia system, czy tylko go opisuje.

11 czerwca 2026 · 3 min