sobota, 18 lipca 2026
Libra True
Prawo·Wiadomość

Elektronika w karuzeli VAT. EPPO ujawnia operację Velum i ślad prowadzący przez cztery kraje

Michał K. · Redaktor prowadzący
26 maja 2026 23:44 · 1 min czytania

Europejska Prokuratura Publiczna poinformowała 21 maja 2026 r. o operacji Velum: 16 przeszukaniach we Francji, Niemczech, Włoszech i Polsce w śledztwie dotyczącym zorganizowanego oszustwa VAT przy handlu małą elektroniką. Według EPPO podejrzani mieli wykorzystać spółki w kilku krajach, dostawy wewnątrzunijne i szwedzkie firmy typu missing trader, aby uniknąć ponad 2,6 mln euro VAT.

Europejska Prokuratura Publiczna w Hamburgu prowadzi śledztwo, które dobrze pokazuje, dlaczego oszustwa VAT są tak trudne do wychwycenia z perspektywy jednego państwa. 20 maja 2026 r. przeprowadzono 16 przeszukań w kilku krajach, a komunikat EPPO z 21 maja opisuje sprawę handlu małymi urządzeniami elektronicznymi. Brzmi jak temat dla działu księgowości, ale właśnie tam często zaczyna się najbardziej opłacalna część przestępczości finansowej.

Według EPPO trzy osoby miały dołączyć do organizacji przestępczej bezpośrednio powiązanej z liderami wcześniejszych śledztw EPPO pod kryptonimami Goliath i Midas. Podejrzani mieli wykorzystywać struktury spółek w kilku państwach europejskich, aby ukrywać działalność. Zagraniczni dostawcy deklarowali zwolnione z VAT wewnątrzunijne dostawy towarów do niemieckiej firmy kontrolowanej przez podejrzanych. Problem, według śledczych, zaczynał się dalej: ta firma miała nie deklarować i nie płacić VAT należnego w Niemczech.

Mechanizm opisany przez EPPO jest klasyczny, ale skuteczny. Towar formalnie przekracza granice w ramach wspólnego rynku, a obowiązek podatkowy rozjeżdża się między firmami, deklaracjami i płatnościami. Jeżeli jedna spółka ma być tylko przystankiem, a inna znika z obowiązkami podatkowymi, system zaczyna przypominać paczkomat bez kamer: przesyłka jest, potwierdzenie jest, tylko odpowiedzialność nagle nie odbiera kodu.

EPPO wskazuje, że podejrzani mieli składać fałszywe lub niepełne informacje organom podatkowym oraz nie składać odpowiednich deklaracji VAT dla części transakcji transgranicznych. Płatności za towary dostarczane szwedzkim firmom typu missing trader miały być kierowane przez oszukańczą sieć, aby ukrywać prawdziwy charakter transakcji i uniknąć zapłaty VAT. Według dowodów zgromadzonych w śledztwie straty miały przekroczyć 2,6 mln euro.

Skala operacji pokazuje, że nie była to lokalna kontrola paragonów. Przeszukano cztery lokale biznesowe w Niemczech, jedną nieruchomość mieszkalną we Francji oraz dwa lokale biznesowe i jedną nieruchomość mieszkalną w Polsce. Wcześniejsze przeszukania prowadzono również w Szwecji. Zabezpieczono dokumenty biznesowe i księgowe, korespondencję, zapisy komunikacji oraz urządzenia elektroniczne: komputery, laptopy, serwery, tablety, telefony i nośniki danych.

W sprawę zaangażowano niemieckich śledczych podatkowych, francuski urząd antyfraudowy ONAF, włoską Guardia di Finanza, polskie Centralne Biuro Śledcze Policji i Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz Europol. Ten wykaz jest ważny, bo pokazuje, że przy oszustwach VAT administracja jednego kraju widzi tylko kawałek układanki. Faktura może być w Niemczech, pieniądze w Szwecji, serwer w innym państwie, a osoby i spółki rozrzucone tak, żeby każdy organ miał przed sobą tylko jedną stronę instrukcji.

Kontekst europejski jest szerszy. W swoim raporcie rocznym za 2025 r. EPPO wskazała 3 602 aktywne śledztwa o szacowanej szkodzie 67,27 mld euro. Ponad dwie trzecie tej kwoty, 45,01 mld euro, miało dotyczyć oszustw uderzających w dochody UE i państw członkowskich, czyli przede wszystkim VAT i ceł. EPPO pisała wprost, że takie działania są coraz częściej domeną dużych grup przestępczych, bo zyski są wysokie, a ryzyko przez lata było relatywnie niskie.

Status operacji Velum pozostaje śledczy. EPPO opisuje podejrzenia, zabezpieczenie materiałów i szacowaną kwotę unikniętego VAT, ale przypomina też, że wszystkie osoby objęte sprawą są uznawane za niewinne do czasu ewentualnego wyroku właściwego sądu. To rozróżnienie jest konieczne. Faktem jest operacja, przeszukania, zabezpieczenia i kwota wskazana przez prokuraturę. Odpowiedzialność konkretnych osób wymaga dopiero rozstrzygnięcia.

Sprawa jest mocna, bo pokazuje europejski problem w miniaturze. Mała elektronika może wyglądać niepozornie, ale w schemacie VAT staje się pionkiem przesuwanym po planszy między państwami. Gdy każda kratka planszy należy do innej administracji, ktoś może liczyć, że zanim urzędy złożą obrazek w całość, pieniądze dawno znikną. EPPO właśnie po to istnieje, żeby taki obrazek składać szybciej niż znika podatek.

Twoja reakcja
Michał K.
Redaktor prowadzący

Autor i redaktor Libra True

Czytaj również

Ponad 9 tys. zł za auto zatrzymane w Niemczech. Dopiero RPO zatrzymał karę z automatu.

Ponad 9 tys. zł za auto zatrzymane w Niemczech. Dopiero RPO zatrzymał karę z automatu.

Obywatel dostał ponad 9 tys. zł opłaty karnej za brak OC, choć z dokumentów opisanych przez RPO wynikało, że samochód został zatrzymany przez niemieckie służby, odholowany, a następnie sprzedany na pokrycie kosztów przechowywania. UFG zamknął sprawę dopiero po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich i dodatkowym zapytaniu do sądu. To nie jest tylko historia o jednej karze. To opowieść o państwowym automacie, który potrafi działać szybciej niż zdrowy rozsądek.

16 czerwca 2026 · 3 min
Kiedy obywatel pyta anonimowo, państwo zaczyna pytać o obywatela Po wyroku NSA w sprawie GITD stawką nie jest jeden fotoradar, lecz granica między bezpieczeństwem publicznym a prawem do cichej kontroli władzy.

Kiedy obywatel pyta anonimowo, państwo zaczyna pytać o obywatela Po wyroku NSA w sprawie GITD stawką nie jest jeden fotoradar, lecz granica między bezpieczeństwem publicznym a prawem do cichej kontroli władzy.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie anonimowego wniosku o informację publiczną skierowanego do Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Sprawa dotyczyła danych o funkcjonowaniu fotoradaru, ale jej znaczenie jest znacznie szersze: chodzi o to, czy obywatel, dziennikarz, sygnalista albo osadzony może pytać państwo bez natychmiastowego ujawniania własnej tożsamości.

16 czerwca 2026 · 3 min
RPO wskazuje na spóźnione i niepełne odpowiedzi Straży Granicznej w sprawie deportacji 3 obywateli Afganistanu z 10 kwietnia 2026 r.

RPO wskazuje na spóźnione i niepełne odpowiedzi Straży Granicznej w sprawie deportacji 3 obywateli Afganistanu z 10 kwietnia 2026 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich opisał sprawę, w której czas był nie dodatkiem, lecz istotą kontroli państwa. Przed deportacją obywateli Afganistanu RPO pytał Straż Graniczną o listę osób, pełnomocników i udział organizacji monitorujących, ale część informacji miała trafić do Biura dopiero po fakcie. MSWiA odpowiada, że działania rządu odbywały się w granicach prawa, lecz samo przyznaje, że sposób komunikacji SG z RPO mógł budzić zastrzeżenia.

11 czerwca 2026 · 3 min
Dane obywatela w rękach państwa. RPO i PUODO pokazują lukę, której rząd nie może zamiatać analizą.

Dane obywatela w rękach państwa. RPO i PUODO pokazują lukę, której rząd nie może zamiatać analizą.

RPO 8 czerwca 2026 r. poparł PUODO w sprawie zmian w ustawie wdrażającej unijną dyrektywę policyjną. Problem jest poważniejszy niż techniczna korekta: chodzi o dane przetwarzane przez organy ścigania, sądy, prokuraturę i służby, a także o wyłączenia, które mogą odbierać obywatelowi realną kontrolę nad własnymi informacjami. Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało, że część analiz potwierdza luki i wątpliwości. Teraz odpowiedzialność polityczna jest prosta: MSWiA musi pokazać, czy naprawia system, czy tylko go opisuje.

11 czerwca 2026 · 3 min